Dzisiaj jest : 28-03-2017
Imieniny obchodzą : Aniela, Krzesisław, Sykstus, Antoni, Jan
Wschód Słońca : Zachód Słońca :
Wschód Księżyca : Zachód Księżyca :
Domowa Apteczka
Apteczka samochodowa
Leki muszą mieć aktualną datę ważności, a w każdej apteczce powinny się znaleźć specyfiki używane stale przez domowników

wiecej
Tak, chcę otrzymywać informacje o nowościach w serwisie
porady-domowe.pl na swoją skrzynkę pocztową

Porada dnia :

Podkład do pudru co zrobić w zależności, czy podkład jest tłusty, czy odtłuszczony?...
wiecej
ada_czy_to_wypada
Ukłon pary - a więc witać sie z nimi, jeśli ta osoba się wita. A ukłon

wiecej
Czy słusznie poznana w pociągu kobieta wypytywała mnie o to gdzie prac

wiecej
Czy chłopak może zatańczyć na zabawie z inną?

wiecej
polecamy_obiad
Gołąbki z pieczarkami
Na drugie wydaję na stół gołąbki z pieczarkami w sosie pomidorowo-śmietanowym. Obgotować kapustę bez głąbu. Pieczarki ob

wiecej
Omlet z porami i pomidorami
Na drugie polecam bardzo smakowite omlety z porami i pomidorami. Zwracam uwagę na użyte do potrawy, a lekceważone w kuch

wiecej

Reportaż

...
wiecej

Zagadki kryminalne

Pożar

Dzwoni telefon. Inspektor Makowski podnosi słuchawke i słyszy: -W moim sklepie wybuchł pożar...

... Ulica Kościuszki 41... Jestem w tylnym pokoju i nie mogę się wydostać... Pełno dymu... Duszę się... Szybko!Przyjeżdza... - tu głos w słuchawce urywa się. Inspektor odłożył słuchawke. -Jade tam. Niech ktoś zadzwoni postraż pożarną. - wydał polecenie i wraz z sierżantem Janickim opuścili biuro. Gdy przybyli na miejsce, usłyszelisyrenę straży pożarnej, ale w pewnym jeszcze oddaleniu. Nie czekając, przedarli się przez sklep pełen dymu i weszli do tylnego pomieszczenia. Pożar jeszcze tam nie doszedł, dym był mniej gęsty. Właściciel sklepu siedziałw fotelu, spoczywając bezwładnie górną połową ciała na biurku. -Oddycha, na szczęście stracił tylko przytomność -stwierdził sierżant Janicki, po czym podniósł słuchawkę z widełek zabytkowego telefonu stojącego na biurku i wykręcił numer pogotowia ratunkowego. W tym momencie, usłyszeli z inspektorem zajeżdżającą przed sklep strażpozarną. Inspektor Makowski postanowił podzielić się swoimi podejrzeniami z sierżantem Janickim: -Założe się, żesklep był wysoko ubezpieczony i przypuszczam że właściciel sam go podpalił, by dostać odszkodowanie!SKĄD TO WYWNIOSKOWAŁ???   


Odpowiedź :
Gdyby sklepikarz rzeczywiście stracił przytomność w trakcie telefonowania do inspektora, nie mógłby odłożyc słuchawki na widełki swojego zabytkowego telefonu.

wiecej

Valid XHTML 1.0 Strict Poprawny CSS!

©WanJar reklama | pomoc | kontakt