Dzisiaj jest : 23-05-2015
Imieniny obchodzą : Leontyna, Dezydery, Iwona, Symeon, Michał, Emilia, Dezyderiusz, Budziwoj, Eufrozyna, Jan
Wschód Słońca : 03:31Zachód Słońca : 19:35
Wschód Księżyca : 10:15Zachód Księżyca : 00:39
Domowa Apteczka
Apteczka domowa
Pomimo, że apteki są prawie na każdym kroku, a większość z nich jest świetnie zaopatrzona, pacjenci wiedzą, że w domu, s

wiecej
Tak, chcę otrzymywać informacje o nowościach w serwisie
porady-domowe.pl na swoją skrzynkę pocztową

Porada dnia :

Likier jest smaczny, ale gdy trafi na tkaninę to od razu nie mamy na niego ochoty....
wiecej
ada_czy_to_wypada
Ukłon pary - a więc witać sie z nimi, jeśli ta osoba się wita. A ukłon

wiecej
Na ślub przykrótki smoking, czy ciemne ubranie

wiecej
Kolega, czy koleżanka płaci za obiad?

wiecej
polecamy_obiad
Bitki drobiowe ze śliwkami
Teraz zapraszam na bitki drobiowe ze śliwkami. Piersi kurze trzeba zbić tłuczkiem i podsmażyć na patelni z obu stron. D

wiecej
Kotlety z soi
Długo nie mogłam przekonać się do kotletów z soi. Moja koleżanka z bloku, Madzia, przyniosła nam te specjały i bardzo na

wiecej

Reportaż

...
wiecej

Zagadki kryminalne

Człowiek solidnie przywiązany do krzesła...

Pewnego pogodnego wieczoru inspektor Torwan wraz z sierżantem Benkiem siedzieli na otwartym tarasie ulicznym kawiarni. Nagle jak by z nieba, spadła między stoliki biała koperta.

Kelner podjął ją zdziwiony i przyniósł pokazać inspektorowi, którego dobrze znał. Na kopercie nie było żadnego napisu. Inspektor rozdarł kopertę. Wypadł z niej klucz do zatrzasku. Inspektor spojrzał w górę: dom był dwupiętrowy i jedno okno drugiego piętra było otwarte. Inspektor wraz z sierżantem wbiegli do bramy domu i podążyli na górę. Na podeście drugiego piętra były tylko jedne drzwi z wywieszką: "Przedsiębiorstwo Import Eksport Warmex". Klucz pasował do zatrzasku. Wszedłszy do gabinetu opatrzonego na drzwiach tabliczką "Dyrektor", zobaczyli pod otwartym oknem duże biurko, na którym znajdowało się jedynie kilka kopert, a przed biurkiem plecy człowieka, solidnie przywiąznego do krzesła: nogi miał przywiązane do nóg mebla, a tułów wraz z ramionami do oparcia. Usta miał zakneblowane i obwiązane chustką zawiązana z tyłu głowy. Na przeciw niego, pod ścianą z oknem była kasa ogniotrwała, obecnie otwarta i pusta. Gdy uwolnił dyrektora z więzów, ten powiedział: - Właśnie siedziałem przed otwartą kasą, kiedy weszło dwóch zamaskowanych mężczyzn. Sterroryzowali mnie, przywiązali do krzesła, wybrali z kasy calą gotówkę i wyszli, zatrzaskując drzwi na klatke schodową. Mogłem ruszać tylko rękami od łokcia, ale na szczęście w moim zasięgu, na biurku, leżał mój klucz od zatrzasku i koperty. Okno było otwarte tak, że mogłem kopertę wyrzucić. Inaczej do rana byłbym w tym stanie, w jakim zostawili mnie bandyci. - To byli pańscy wspólnicy - powiedział inspektor. - Albo nawet tylko jeden wspólnik. - Pan sam ukartował ten rzekomy napad, ale popełnił Pan jeden błąd. Jaki?


Odpowiedź :
Będąc zakneblowanym nie mógł zakleić koperty.

wiecej

Valid XHTML 1.0 Strict Poprawny CSS!

©WanJar reklama | pomoc | kontakt