Dzisiaj jest : 25-09-2017
Imieniny obchodzą : Aureli, Aurelia, Aurelian, Herkulan, Wincenty, Rufus, Piotr, Franciszek, Gaspar, Włodzisław, Eufrozyna, Kamil, Władysław, Kleofas
Wschód Słońca : Zachód Słońca :
Wschód Księżyca : Zachód Księżyca :
Domowa Apteczka
Apteczka samochodowa
Leki muszą mieć aktualną datę ważności, a w każdej apteczce powinny się znaleźć specyfiki używane stale przez domowników

wiecej
Tak, chcę otrzymywać informacje o nowościach w serwisie
porady-domowe.pl na swoją skrzynkę pocztową

Porada dnia :

Jodyna ta plama zdarza się obecnie rzadko, bo i rzadko stosuj się jodynę....
wiecej
ada_czy_to_wypada
Jak tytułować profesorze, czy ministrze

wiecej
Oświadczyny

wiecej
Niecierpliwy gospodarz. Wizyta nie w porę.

wiecej
polecamy_obiad
Wielowarzywna zupa
W okresie, kiedy na rynku dominują wszelkie warzywa, trudno zdecydować się konkretnie na jedno. Postanowiłam więc połącz

wiecej
Krem z brokułów
Potaniały brokuły. Kupiłam dwa ładne, świeże i intensywnie zielone. Uszykuję na pierwsze danie krem z brokułów. Najpier

wiecej

Reportaż

...
wiecej

Zagadki kryminalne

Pożar

Dzwoni telefon. Inspektor Makowski podnosi słuchawke i słyszy: -W moim sklepie wybuchł pożar...

... Ulica Kościuszki 41... Jestem w tylnym pokoju i nie mogę się wydostać... Pełno dymu... Duszę się... Szybko!Przyjeżdza... - tu głos w słuchawce urywa się. Inspektor odłożył słuchawke. -Jade tam. Niech ktoś zadzwoni postraż pożarną. - wydał polecenie i wraz z sierżantem Janickim opuścili biuro. Gdy przybyli na miejsce, usłyszelisyrenę straży pożarnej, ale w pewnym jeszcze oddaleniu. Nie czekając, przedarli się przez sklep pełen dymu i weszli do tylnego pomieszczenia. Pożar jeszcze tam nie doszedł, dym był mniej gęsty. Właściciel sklepu siedziałw fotelu, spoczywając bezwładnie górną połową ciała na biurku. -Oddycha, na szczęście stracił tylko przytomność -stwierdził sierżant Janicki, po czym podniósł słuchawkę z widełek zabytkowego telefonu stojącego na biurku i wykręcił numer pogotowia ratunkowego. W tym momencie, usłyszeli z inspektorem zajeżdżającą przed sklep strażpozarną. Inspektor Makowski postanowił podzielić się swoimi podejrzeniami z sierżantem Janickim: -Założe się, żesklep był wysoko ubezpieczony i przypuszczam że właściciel sam go podpalił, by dostać odszkodowanie!SKĄD TO WYWNIOSKOWAŁ???   


Odpowiedź :
Gdyby sklepikarz rzeczywiście stracił przytomność w trakcie telefonowania do inspektora, nie mógłby odłożyc słuchawki na widełki swojego zabytkowego telefonu.

wiecej

Valid XHTML 1.0 Strict Poprawny CSS!

©WanJar reklama | pomoc | kontakt